Domowy chleb na drożdżach

Chleb to produkt bez którego większość z nas nie wyobraża sobie codziennych posiłków. Sklepowe pieczywo z popularnych supermarketów niestety, ale nie ma rewelacyjnego składu, dodatkowo jest przygotowywane z ciasta głęboko mrożonego. Oczywiście można znaleźć coś godnego uwagi, producenci coraz częściej wychodząc na przeciw konsumentom świadomym jak ważne jest zdrowe odżywianie, wprowadzają produkty z lepszym składem, jednak dalej na sklepowych półkach spotkamy pieczywo z całą masą dodatków, spulchniaczy i ulepszaczy.

Domowy chleb na drożdżach powstał przy układaniu jadłospisu dla pacjentki z insulinoopornością. Podczas wywiadu skarżyła się, że większość pieczywa sklepowego ma w składzie cukier i niedozwolone mąki dla osób z IO. Postanowiłam poeksperymentować i wyszło takie cudo 🙂 Pacjentka zadowolona, a ja od jakiegoś czasu praktycznie non stop piekę swój chleb – w domu już innego nie chcą jeść 😉

Poniżej przepis – chleb jest naprawdę prosty w przygotowaniu. Możecie zmieniać rodzaj mąki i użyć np. orkiszową lub graham (przy insulinoopprności typ powyżej 1850). Należy uważać z żytnią – jest zbyt ciężka dla drożdży – można jej dodać z 10 -15%.

Bochenek to 20 kromek, gdzie porcja czyli 2 kromki ma:

  • 179 kcal
  • 7 g białka
  • 2,7 g tłuszczu
  • 35,7 g węglowodanów
  • 5,8 g błonnika
Domowy chleb na drożdżach

Składniki na 1 bochenek:

  • 0,5 kg mąki pszennej pełnoziarnistej typ 1850 lub wyższy
  • 7 g suchych drożdży (1 paczka)
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 450 ml ciepłej wody
  • po garści ziaren słonecznika, dyni, siemienia lnianego

Sposób przygotowania:

Mąkę przesiać do miski, dodać drożdże, sól i wymieszać. Dodać ciepłą wodę i wyrabiać ciasto aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Ja używam robota kuchennego z hakiem – wyrabianie zajmuje mi wtedy około 5 minut. Na koniec dodać pestki i ziarna, wymieszać.

Blaszkę tzw. keksówkę (11 cm x 30 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, włożyć wyrobione ciasto, można delikatnie zwilżoną dłonią wyrównać powierzchnię. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić na około 40 minut w ciepłe miejsce. Czas jest przybliżony, zależy od temperatury otoczenia, chleb musi wyrosnąć, najlepiej podwoić objętość. Jeśli teraz nie wyrośnie to już nie wyrośnie – to ważny etap.

Po wyrośnięciu chleb piec w 200 stopniach z termoobiegiem przez około 40 minut (czas pieczenia również zależy od piekarnika). Upieczony chleb powinien być lekko rumiany. Gotowy chleb wyjąć z piekarnika i od razu przełożyć na kratkę (delikatnie wyjąć podnosząc za papier do pieczenia). Można sprawdzić czy się upiekł uderzając w niego od spodu – powinien wydać głuchy/pusty dźwięk. Jeśli jest niedopieczony czyli miękki od spodu można go włożyć jeszcze na kilka minut do piekarnika (już bez blaszki). Sprawdzamy po wyjęciu w taki sam sposób.

Przechowywanie:

Chleb po wystudzeniu, do bieżącej konsumpcji najlepiej przechowywać w lnianej ściereczce lub woreczku. Zachowa świeżość przez kilka dni.

Jeśli upieczecie od razu więcej (2 lub 3 bochenki), co polecam, możecie chleb zamrozić. Ja tak zawsze robię. Po wystudzeniu kroję w kromki i w mniejszych porcjach zamrażam w torebkach lub pojemnikach odpowiednich do mrożenia żywności. Takie zamrożone kromki można wyjąć wieczorem i rano mamy świeży chleb. Można też rozmrozić w tosterze lub piekarniku – trwa to dosłownie chwilę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *